Mija kolejny sierpniowy dzień a ja prawie nie zrobiłam nic, w swoich hafciarskich wyzwaniach.
Przetwory na zimę skradły mi cały wolny czas, a po lipcowych wynikach badań, straciłam ochotę na wyszywanie i moje wszystkie blogowe wyzwania poszły w kąt.
Nie udało mi się zrobić drobiazgu dla Splocika, bożonarodzeniowej ozdoby dla Kress_ki, wielkanocnej ozdoby dla Kasi i niteczkowej ozdoby dla Anetty. Szkoda, ale nie miałam ochoty zaczynać nic nowego. Właściwie nie miałam ochoty na nic...
Ale czas wrócić na dobre tory!
Czas wrócić do wyszywania, cokolwiek by się działo.
Wyszywanie mnie uspokaja. Może trochę zwolnię tempo i odpuszczę pewne wyzwania, ale znów zacznę stawiać krzyżyki.
Trzymajcie za mnie kciuki!
Na zdjęciu zaczęta praca od Durene Jones (wzór darmowy "Halloween cats"). Dorabiam drugą część, bo chcę zrobić poduszeczkę do igieł. Wkrótce (mam taka nadzieję) pokażę gotową pracę.

Bardzo piekny haft , możesz zaległości nadrobić, życzę zdrowia, pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńPowolutku nadrabiam zaległości w krzyżykach. mam już mały, świąteczny haft. Dziękuję za życzenia zdrowia. Pozdrawiam.
UsuńŚwietny hafcik :)
OdpowiedzUsuńZdrowie najważniejsze, ale fajnie, że wracasz do haftowania. :)
Zaległości w zabawach zawsze możesz uzupełnić, bo jest taka możliwość, u mnie na pewno.
Pozdrawiam ciepło
Postaram się uzupełnić zaległości. Sprawdzę, co mam na tamborku i dorzucę hafciki do zabawy. Pozdrawiam serdecznie.
UsuńTo miłego haftowania życze ii czasu na to wszystko :)
OdpowiedzUsuńHaft to zawsze miłe zajęcie, tylko czasu mało..., ale na przyjemności zawsze go znajdę. Pozdrawiam serdecznie!
Usuń