Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zabawy blogowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zabawy blogowe. Pokaż wszystkie posty

19 kwietnia 2026

Choinka 04-2026


 Choinka, choinka cały rok. W marcu mi się  nie udało zrobić żadnej ozdoby, bo musiałam skończyć inne prace, ale teraz wracam do tej zabawy u Karoliny.

Wybrałam malutką zawieszkę na kanwie plastikowej, z zestawu ORCHIDEA, zakupionego na stronie kokardka.pl. Błękitne serce z czerwoną bombką. 



Mój koci pomocnik

Wyszywało się szybciutko. Wzór we dwie nitki mulinami z zestawu.


Pół serca i pół bombki


Gotowa zawieszka bez bakstichy.

 
Zawieszka z backstichami.

Co tu dużo gadać. Zastanawiałam się kilka dni: robić te "kontury" czy zostawić bez?
Jak zwykle backstiche przeważyły i gotowa zawieszka wygląda z nimi wspaniale. Detale bombki są uwypuklone i pięknie się prezentują.

Podklejka - niebieski filc, a sznureczek z białej muliny.


Całość prezentuje się tak:


Wiem, wiem, może to nie choinka, ale drzewko to zawsze drzewko.

Ten mały drobiazg zawieszam w kwietniu na Choince 2026 u Karoliny.
Jeszcze banerek zabawy i do zobaczenia w majowej odsłonie wyzwania.








    

31 marca 2026

Pastelowa Wielkanoc

 


Dzisiaj będzie krótko, bo czas mi ucieka. Moja "Pastelowa Wielkanoc" na zabawę "Nici, Nitki, Niteczki" na jamiolowo.blog.





Wielkanoc nietypowa, zamiast jajeczka, serduszko


i nietypowa pisanka gotowa.



Wzór z gazetki Cross Stitch Crazy, z kwietnia 2004 r, nr 58. Projektantka Sharon Welch a tytuł wzoru, a właściwie zestawu wzorów "35 Easter quickies".

Materiały: mulina DMC, kanwa 64/10, styropianowe serce. Wykończenie: różowy filc, różowe kokardki, sznureczek z nici muliny.

Banerek zabawy





28 marca 2026

Małe dekoracje III


Kolejna blogowa zabawa, tym razem u Splocika.
 Kiedyś, kiedy nie wczytywałam się w blogi, nie wiedziałam, że jest tyle cudnych zabaw, które mobilizują nasz ręce i mózg, do stworzenia małych arcydzieł rękodzielniczych.
Jak wciągnęłam się w te wyzwania, to nie mogę przestać. Dzięki temu zaczęłam tworzyć nowe prace, które zajmują mi wieczory i ubogacają wnętrze mojego domu. 

Zabawa u Splocika polega na stworzeniu pracy, według określonych reguł. Na marzec były takie wytyczne (ze bloga SPLECIONE NITKI I SŁOWA):

 1. Cytat:
"Nigdy nie bój się wyznaczyć sobie wysokich celów; nawet jeśli nie osiągniesz ich, będziesz miał coś wartościowego". - Michał Anioł 
 
2. Kolor - pomarańczowy i groszkowy 

3. Dowolna praca - dekoracja mała, duża lub element dekoracyjny ze wskazaniem jego przeznaczenia. 

    Jak zwykle u mnie, moje prace powstają na ostatnią chwilę, ale pomysły też wykluwają się w mojej głowie dosyć długo.
    Na początku, wierna moim choinkowym projektom, miałam zrobić zawieszkę: zieloną choinkę z pomarańczowym dekorem, ale przecież mamy Wielkanoc, do choinki jeszcze daleko, a teraz na "tapecie" są jaja! I to jakie: pomarańczowe albo groszkowe... i poszłam w te klimaty.


Niestety, oświetlenie zrobiło swoje i na zdjęciu pomarańczowe jaja są żółte, ale na następnych fotkach jest dużo lepiej :).



Bez pomocnika ani rusz. Psikus pilnuje wiosennych kwiatów, które służyły za tło do pisanek.

Pisanki powstały trzy: dwie duże i jedna mała. Jedna duża już popękała, ale mała  ocalała.

Pisanki wycięłam z pomarańczowej pianki, na której wyszyłam prosty wzorek muliną w sześć nitek. Użyłam Ariadny nr 1664.

Wzór niby prosty, ale to trochę jak nasza droga przez życie. Nie zawsze jest prosta, często pod górę albo szybko z górki, wyboista, pełna zakrętów, ale wciąż nią idziemy, aż do końca.

Wzory coraz wyżej się pną, tak jak my, stawiając sobie coraz trudniejsze zadania, coraz wyżej stawiając swoje wymagania.


Nie wszystko zawsze się udaje, ale zawsze można zacząć jeszcze raz.


I tak na koniec powstały dwa małe obrazki, wielkanocne, z przesłaniem?

Na pewno zgodnie z wytycznymi zabawy.
I takie zgłaszam na zabawę "Małe Dekoracje 2026".








20 marca 2026

Sezon na Haft II- Zima

 


Nowe wyzwanie blogowe u Karoliny "Sezon na Haft II". Pierwszy raz biorę udział w takiej zabawie.

 Haftujemy 4 pory roku, przez cały rok. Zaczęliśmy od zimy.




    Najpierw chciałam  wyszyć pory roku - krajobraz. Znalazłam piękne wzory na coricamo.pl, ale jak przeliczyłam liczbę dni, w których będę haftować, to się okazało, że nie wyrobię się w rok, zwłaszcza że mam jeszcze inne plany hafciarskie. 

    Przeszukałam gazetki hafciarskie, które zakupiłam na Etsy w formie PDF. 

    Znalazłam cudne misie Tedy, w "Cross Stitch Crazy" nr 8/2000, trochę w stylu retro. Autorką projektu jest Sue Cook a tytuł "Teds for all seasons".
    Intensywne kolory, wyszyte muliną DMC, na białej kanwie 16. Ilość krzyżyków ok. 1.377. Liczyłam ręcznie ze wzoru. Mogłam się pomylić....o dwa :).


    Zamieniłam jeden odcień żółtego DMC  972 na mulinę Ariadnę 1510, bo oczywiście, pomyliłam numery w zamówieniu, a jednego koloru nie opłaciło mi się domawiać.

    Miś łatwy do wyszywania, bo są duże plamy jednego koloru, bez mieszanek, bez półkrzyżyków.


    Tak powstała pierwsza część "Sezonu na Haft II", czyli pierwszy miś - Zimowy Pan.


 Bez backstitchy.



 Z backstitchem

Ten słodki miś Tedy w zimowej odsłonie, biegnie ze śnieżką do Karoliny na zabawę "Sezon na haft II".















    

28 lutego 2026

Małe Dekoracje 2026.02

     


Już czas na kolejną małą dekorację w ramach zabawy u Splocika. Tym razem motto brzmiało

"Kiedy myślisz, że już nic nie da się zrobić, musisz pomyśleć jeszcze raz". -  Daphne Kalotay,  

    A kolory przewodnie to błękit lodowy i pąsowy.

    Swoją pracę wykonałam na pąsowej tkaninie a motyw wyszyłam kolorem błękitnym (Ariadna 1610).

Wzór - to moja autorska twórczość. Postawiłam na spontaniczność. Naciągnęłam tkaninę na ramkotamborek i zaczęłam wyszywać. Bez wzoru, tylko z głowy, co mi umysł podpowiadał.

 I Moja Siostra, która, po wyszyciu przeze mnie kilku krzyżyków, stwierdziła, że to małe serduszko. I faktycznie - pierwszy mały motyw to jedno z czterech serduszek a może koniczynka?

Każdy może tu zobaczyć co chce.


Wyszywałam, dodawałam krzyżyki, posuwałam się do przodu, zawracałam.


Ostatecznie wzór zakończyłam na takim etapie.

 
Dlaczego wzór wygląda na niedokończony?

Dlatego, że tak sobie założyłam.

Dlatego, że czasami warto coś zacząć, a może nie kończyć?

Dlatego, że warto czasami przemyśleć coś dwa razy, wrócić do początku, zacząć od nowa, a może iść dalej?
 Tak jak w maksymie, która przyświecała miesiącu luty.

Ten wzór można zaczynać i kończyć wiele razy. Wyszyć nowe fragmenty albo zostawić w takiej formie, w jakiej ja go zostawiam, bo taki mi się podoba. 

Zrobię z niego okrągłą zawieszkę na choinkę i myślę, że będzie się pięknie na niej prezentować. 

Tymczasem  moją pracę prezentuję na lutowej odsłonie zabawy "Małe Dekoracje".










25 lutego 2026

#CotoValentine - walentynkowy SAL



     CotoValentine pt. Kasanowa to moja kolejna praca od grupy projektantek, które prowadzą swoje zabawy na Instagramie.

Każda projektantka jest inna, ma własny styl i każdy projekt jest inny, chociaż w podobnej kolorystyce.

W sumie to już moja trzecia praca #Coto, a na tamborku, za chwilę pojawi się kolejna. Walentynkowy SAL trwa do końca lutego i wiem, że całej pracy nie ukończę, ale świadomość, że będę miała kolejny koci obrazek, motywuje mnie do stawiania krzyżyków.

"Kasanowa" został zaprojektowany przez @gromowitsya a wzór zakupiłam od @wyshywana_cross_stitch. Piękne wzory, polecam serdecznie.

Inni projektanci, którzy biora udział w tym projekcie:
@stitch_coven
✨ @wyshywana_cross_stitch
✨ @makosh_tm
✨ @gromowitsya
✨ @melnyk_xstitch_design
✨ @oksana.magic_stitch

    Polecam serdecznie zabawy organizowane przez tą grupę, bo mają cudowne projekty, na każdą porą roku.

Koci Kasanowa to mały zadziorek. W swoich brązowych spodenkach i różowych okularach robi wrażenie. Szaro-czarny kudłaty kociaczek.
Początki wyglądały tak, a w moich hafciarskich poczynaniach wspierał mnie mój kociak Psikus.
    




    Wzór wyszywało się super, przy pomocy aplikacji Fantastitch. Zaznaczając wyszyte fragmenty, praca postępowała bardzo szybko.

     Mulina DMC, na kanwie z nadrukowanymi serduszkami, która pięknie podkreśla wszystkie serduszka ze wzoru. Są Walentynki to musi być różowo i serduszkowo.






    W kolejnych dniach bardzo szybko przybywało kotka.




    Jedyny mój problem, to french knoty - kto to wymyślił? Zawsze mam z nimi kłopoty i mimo wielu prób, to wciąż moja bolączka. Nie wiem czy kiedyś dojdę z nimi do perfekcji, ale chyba będę unikać wzorów z french knotami.
    Ostatnie szlify hafciarskie, przed ukończeniem pracy, bez backstitchy:
z przodu......


..... i z tyłu, czyli "plecy" pracy.


I tu się pochwalę, bo jestem z siebie dumna. Coraz mnie wystających niteczek, coraz więcej równych krzyżyków. Praca nawet od tyłu wygląda estetycznie.

    Backstiche jak zwykle, robią robotę. Dzięki nim praca wygląda perfekcyjnie i  podkreśla drobne elementy.
     I zadziorny koci chłopak poleca się na romantyczny wieczór.

    Kasanowę zgłaszam do zabawy "Nici, nitki, niteczki" na lutową odsłonę na  www.jamiolowo.blog
Banerek zabawy:


#Coto Valentine 2

  Nie mogłam sobie odmówić kolejnego kociego bohatera od @wyshywana_cross_stitch. Walentynkowy wąsacz w różowych paputach. Obrazek powstawał...