Nie mogłam sobie odmówić kolejnego kociego bohatera od @wyshywana_cross_stitch. Walentynkowy wąsacz w różowych paputach.
Obrazek powstawał w ramach zabawy na Instagramie #Coto Valentine, ale brak czasu spowodował, że ukończyłam go dłuuuuuuuuuuugo po terminie, ale było warto.
Wybrałam kanwę w serduszka, zakupioną na stronie coricamo.pl a muliny, zgodnie ze wzorem, firmy DMC. W wyszywania pomagała mi aplikacja Fantastich i ona naprawdę jest fantastyczna!
Zaczęłam od paputów a efektom mojej pracy przyglądał się kolejny koci pomocnik - kotek na magnesie od coricamo.pl.
Haftować można wszędzie, nawet w pociągu. Dobrze mi się podczas jazdy wyszywało, a drogę z Konina do Poznania umilił mi haft i nim się obejrzałam, byliśmy na miejscu.
Po różowych nastały szaro - bure kolory i zaczął powstawać kotek.
A obok szarości pojawiły się rudości, bo bez rudego byłoby nudno.
Kotek z tyłu....
Kotek z przodu....
I backstiche na koniec.
Po lewej "Kasanowa" od @gromowitsja, po prawej "Be My Valentine" od @wyshywana_cross_stich
Nad serduszkiem powinien być napis "Be My Valentine", ale nie zmieścił mi się do oprawy i go pominęłam. Mam nadzieję, że projektantka się nie obrazi i zaakceptuje mój wybór.
Obie, oprawione prace prezentują się poniżej. Wyszedł mi naprawdę fajny, walentynkowy koci zestaw.
Koty górą!
















