Mija kolejny sierpniowy dzień a ja prawie nie zrobiłam nic, w swoich hafciarskich wyzwaniach.
Przetwory na zimę skradły mi cały wolny czas, a po lipcowych wynikach badań, straciłam ochotę na wyszywanie i moje wszystkie blogowe wyzwania poszły w kąt.
Nie udało mi się zrobić drobiazgu dla Splocika, bożonarodzeniowej ozdoby dla Kress_ki, wielkanocnej ozdoby dla Kasi i niteczkowej ozdoby dla Anetty. Szkoda, ale nie miałam ochoty zaczynać nic nowego. Właściwie nie miałam ochoty na nic...
Ale czas wrócić na dobre tory!
Czas wrócić do wyszywania, cokolwiek by się działo.
Wyszywanie mnie uspokaja. Może trochę zwolnię tempo i odpuszczę pewne wyzwania, ale znów zacznę stawiać krzyżyki.
Trzymajcie za mnie kciuki!
Na zdjęciu zaczęta praca od Durene Jones (wzór darmowy "Halloween cats"). Dorabiam drugą część, bo chcę zrobić poduszeczkę do igieł. Wkrótce (mam taka nadzieję) pokażę gotową pracę.
