Już czas na kolejną małą dekorację w ramach zabawy u Splocika. Tym razem motto brzmiało
"Kiedy myślisz, że już nic nie da się zrobić, musisz pomyśleć jeszcze raz". - Daphne Kalotay,
A kolory przewodnie to błękit lodowy i pąsowy.
Swoją pracę wykonałam na pąsowej tkaninie a motyw wyszyłam kolorem błękitnym (Ariadna 1610).
Wzór - to moja autorska twórczość. Postawiłam na spontaniczność. Naciągnęłam tkaninę na ramkotamborek i zaczęłam wyszywać. Bez wzoru, tylko z głowy, co mi umysł podpowiadał.
I Moja Siostra, która, po wyszyciu przeze mnie kilku krzyżyków, stwierdziła, że to małe serduszko. I faktycznie - pierwszy mały motyw to jedno z czterech serduszek a może koniczynka?
Każdy może tu zobaczyć co chce.
Wyszywałam, dodawałam krzyżyki, posuwałam się do przodu, zawracałam.
Ostatecznie wzór zakończyłam na takim etapie.
Dlaczego wzór wygląda na niedokończony?
Dlatego, że tak sobie założyłam.
Dlatego, że czasami warto coś zacząć, a może nie kończyć?
Dlatego, że warto czasami przemyśleć coś dwa razy, wrócić do początku, zacząć od nowa, a może iść dalej?
Tak jak w maksymie, która przyświecała miesiącu luty.
Ten wzór można zaczynać i kończyć wiele razy. Wyszyć nowe fragmenty albo zostawić w takiej formie, w jakiej ja go zostawiam, bo taki mi się podoba.
Zrobię z niego okrągłą zawieszkę na choinkę i myślę, że będzie się pięknie na niej prezentować.
Tymczasem moją pracę prezentuję na lutowej odsłonie zabawy "Małe Dekoracje"
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuję wszystkim za odwiedzenie mojej strony i pozostawione komentarze.
Pozdrawiam hafciarsko.