Dziś będzie krótko i ekspresowo, bo jak zwykle jestem ostatnia. Nie wiem czy zaliczę pracę u "Splocika", bo nie zdążyłam jej wyprać i oprawić, ale spróbuję.
Z końskiego grzbietu każda droga jest piękna, nie ważne o jakiej porze roku się ją pokonuje.
Warto spróbować!
Prawie gotowa praca, ale wzór ukończony!
Mój, autorski projekt, trochę prosty, ale to co najważniejsze, zawiera.
Jasnoszara kanwa, 2 muliny Ariadna: biała 1500 i cieniowana szara 6606, wyszywane w dwie nitki. Backstich: pojedyncza lub podwójna nitka - trochę moja "radosna twórczość"...
Po wypraniu, przed oprawą (dodałam 02.02.2026).
Banerek zabawy


Świetny projekt i dokładnie pasuje do cytatu. :)
OdpowiedzUsuńW mojej zabawie dopuszczalne są poślizgi i nawet po kilku miesiącach można uzupełnić brakującą pracę :)
Miło mi, że bawisz się u mnie :)
Twój link i fotka znajdą się w podsumowaniu stycznia.
Podsumowania są zawsze 5 każdego następnego miesiąca.
Pozdrawiam ciepło
Dziękuję za miłe słowa. Twoja zabawa jest dużym wyzwaniem, ale lubię mierzyć się z nowymi wyzwaniami. Pomysł na miniaturowe ozdoby bardzo przypadł mi do gustu. I już czekam na kolejny temat.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie
.
Pozdrawiam cieplutko.
Ciekawa praca:) Zapraszam na całoroczną zabawę niteczkową -szczegóły na moim blogu. Pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńChętnie się zapiszę, ale nie wiem czy dam radę w tylu zabawach. Dziewczyny! Macie super pomysły, tylko czasu na to wszystko brak.
UsuńDziękuję za miły komentarz. Pozdrawiam serdecznie.
Ciekawa praca.
OdpowiedzUsuńDziękuję. Mała rzecz a cieszy.
UsuńPozdrawiam cieplutko.
Ja uwielbiam Twoje autorskie projekty :)
OdpowiedzUsuńDziękuję bardzo. Czasami pomysły bardzo szybko wpadają mi do głowy i projekt gotowy a czasami muszę trochę poczekać, aż coś dobrego się wykluje. Pozdrawiam cieplutko!
OdpowiedzUsuń