23 marca 2026

Wiosenne Haftowanie z Coricamo - postępy


    Czas pokazać, co zmieniło się na tamborku, od czasu ogłoszenia zabawy przez Klub Twórczych Mam i Coricamo.pl.


    Powolutku, powolutku, przybywało krzyżyków. Zaczęłam od fioletów i błękitów pisanek, bo to moje ulubione kolory.




    Potem doszły żółcienie - paseczki na pisance i kaczuszka, a potem będą zielone łodyżki i białe  konwalie. 


     Jajeczka już widać, a z nad nich wychyla się żółciutkie kaczątko.

    Haft zamierzam wykorzystać na zrobienie pisanki. Czy mi się udało, ocenicie  w kolejnym poście.

 Tymczasem: Wyszywam muliną DMC i korzystam z aplikacji do wyszywania Coricamo. Polska apka, ale bardzo dobrze działa. Praca powstaje znacznie szybciej niż tradycyjnie wyszywana z kartki.

Kolejny etap zabawy z KTM i Coricamo.pl zaliczony.




 

20 marca 2026

Wiosenne narcyzy


     Narcyzy - cudowne kwiaty, które kojarzą mi się z ogródkiem mojej Mamy. Pięknie pachniały, budziły się na wiosnę, były jej pierwszymi zwiastunami. 

    Te narcyzy w dzbanku, powstały w ramach zabawy na Instagramie u @sama_zrobilam. Wzór udostępniła firma coricamo.pl.




 Błękitny dzbanek

    Wyszywałam pierwszy raz z aplikacja CORICAMO i to naprawdę to przyspiesza pracę. Zaznaczałam wyszyte fragmenty, co pomogło w unikaniu błędów.



Pierwsze liście i kwiaty





Coraz więcej kwiatów.

    Jedyny minus, to brak rozpiski kolorów backstitchy. Niektóre linie i ich kolory dobrać łatwo, np dzbanek - DMC 3809, zielone liście - DMC 319, ale już z kwiatami poszło mi dużo gorzej. 

    Zaczęłam od środka kwiatów - biały, a następnie wypróbowałam 2 odcienie żółtego na płatki, ale zupełnie mi nie pasowały. W końcu wzięłam bardzo jasny szary DMC 3033, ale ten wyszedł blado.

    Stwierdziłam, że nie będę go zmieniać, bo już tyle razy wypruwałam nić, że za chwilę praca zrobi się nieestetyczna.




Backstitche

    Gotowy obrazek oprawiłam w ramkę i moje narcyzy - pierwszy powiew wiosny - zawiesiłam na ścianie. I chociaż pogoda jeszcze w kratkę, to u mnie, dzięki narcyzom - wiosna!


   Dziękuję @sama_zrobilam i coricamo za super zabawę!

Sezon na Haft II- Zima

 


Nowe wyzwanie blogowe u Karoliny "Sezon na Haft II". Pierwszy raz biorę udział w takiej zabawie.

 Haftujemy 4 pory roku, przez cały rok. Zaczęliśmy od zimy.




    Najpierw chciałam  wyszyć pory roku - krajobraz. Znalazłam piękne wzory na coricamo.pl, ale jak przeliczyłam liczbę dni, w których będę haftować, to się okazało, że nie wyrobię się w rok, zwłaszcza że mam jeszcze inne plany hafciarskie. 

    Przeszukałam gazetki hafciarskie, które zakupiłam na Etsy w formie PDF. 

    Znalazłam cudne misie Tedy, w "Cross Stitch Crazy" nr 8/2000, trochę w stylu retro. Autorką projektu jest Sue Cook a tytuł "Teds for all seasons".
    Intensywne kolory, wyszyte muliną DMC, na białej kanwie 16. Ilość krzyżyków ok. 1.377. Liczyłam ręcznie ze wzoru. Mogłam się pomylić....o dwa :).


    Zamieniłam jeden odcień żółtego DMC  972 na mulinę Ariadnę 1510, bo oczywiście, pomyliłam numery w zamówieniu, a jednego koloru nie opłaciło mi się domawiać.

    Miś łatwy do wyszywania, bo są duże plamy jednego koloru, bez mieszanek, bez półkrzyżyków.


    Tak powstała pierwsza część "Sezonu na Haft II", czyli pierwszy miś - Zimowy Pan.


 Bez backstitchy.



 Z backstitchem

Ten słodki miś Tedy w zimowej odsłonie, biegnie ze śnieżką do Karoliny na zabawę "Sezon na haft II".















    

15 marca 2026

Wielkanocne wyszywanie z Coricamo


     Zaczynam nowe, wielkanocne wyzwanie z Klubem Twórczych Mam i sponsorem wzorów, firmą Coricamo.
    Wyzwanie to wyszycie 3 pastelowych pisanek.
 Ile uda mi się wyhaftować, zobaczymy, ale zacznę od żółtej kaczuszki, bo fiolety na pisankach to moje ulubione kolory. 

    Wybrałam mulinę DMC i biała kanwę 16. Mam zamiar zrobić z nich wielkanocne pisanki, ale sprawdzę jak duże wyjdą obrazki. Poniżej moje przygotowania do haftowania i.... do dzieła.



09 marca 2026

"Wiosenne domki dla ptaków"

 


Dokładnie tydzień temu minął pierwszy rok mojego bloga. Trochę to śmieszne, bo większość blogerów zaczynała prawie 20 lat temu i ich blogi są już dawno "pełnoletnie" a mój dopiero "raczkuje".

Cóż, widocznie ja dopiero dojrzałam do prowadzenia bloga i teraz sprawia mi to ogromną przyjemność.

Z okazji Pierwszego Roku wyhaftowałam sobie domki dla ptaszków. Pastelowe budki we wiosennych kolorach. Obrazek powstał w ramach zabawy na instagramie z @sama_zrobilam, według wzoru Leny Suchomskiej @such.a.stitch, pt. "Wiosenne domki dla ptaków".




Pierwsze krzyżyki "za płoty".

Tak powstała pierwsza, lawendowa budka.


Potem przybyła jasnobrązowa





i backstiche w międzyczasie.


Na koniec błękitna budka.


Ta ostatnia poszła ekspresowo. Nie mam fotek, jak powstawała.

 Zfociłam już ostateczną wersję obrazka.


Obrazek haftowało się szybko, ale że jednocześnie kończyłam kociego "Kasanowę" zakupionego od @wyshywana_cross_stitch,a wzór od @gromowitsya, to zajęło mi to trochę czasu.

Kanwę wykorzystałam ecrue, a mulinę DMC. 

Jak zwykle dużo problemów sprawiły mi french knoty, ale, ale wychodzą mi coraz lepiej.


Obrazek podkleiłam fioletową tkaniną w kropki i oprawiłam w niebieską ramkę

Te kolory nawiązują do haftowanej pracy.

 Dla mnie efekt jest lekki i wiosenny.

 Taki, jaki sobie założyłam. 


To pierwsza moja wiosenna praca, w tym roku.




28 lutego 2026

Małe Dekoracje 2026.02

     


Już czas na kolejną małą dekorację w ramach zabawy u Splocika. Tym razem motto brzmiało

"Kiedy myślisz, że już nic nie da się zrobić, musisz pomyśleć jeszcze raz". -  Daphne Kalotay,  

    A kolory przewodnie to błękit lodowy i pąsowy.

    Swoją pracę wykonałam na pąsowej tkaninie a motyw wyszyłam kolorem błękitnym (Ariadna 1610).

Wzór - to moja autorska twórczość. Postawiłam na spontaniczność. Naciągnęłam tkaninę na ramkotamborek i zaczęłam wyszywać. Bez wzoru, tylko z głowy, co mi umysł podpowiadał.

 I Moja Siostra, która, po wyszyciu przeze mnie kilku krzyżyków, stwierdziła, że to małe serduszko. I faktycznie - pierwszy mały motyw to jedno z czterech serduszek a może koniczynka?

Każdy może tu zobaczyć co chce.


Wyszywałam, dodawałam krzyżyki, posuwałam się do przodu, zawracałam.


Ostatecznie wzór zakończyłam na takim etapie.

 
Dlaczego wzór wygląda na niedokończony?

Dlatego, że tak sobie założyłam.

Dlatego, że czasami warto coś zacząć, a może nie kończyć?

Dlatego, że warto czasami przemyśleć coś dwa razy, wrócić do początku, zacząć od nowa, a może iść dalej?
 Tak jak w maksymie, która przyświecała miesiącu luty.

Ten wzór można zaczynać i kończyć wiele razy. Wyszyć nowe fragmenty albo zostawić w takiej formie, w jakiej ja go zostawiam, bo taki mi się podoba. 

Zrobię z niego okrągłą zawieszkę na choinkę i myślę, że będzie się pięknie na niej prezentować. 

Tymczasem  moją pracę prezentuję na lutowej odsłonie zabawy "Małe Dekoracje".










Wielkanocna Mała Dekoracja

  Polubiłam te małe dekoracyjne prace na zabawie u Splocika . Można ciekawie wykorzystać małe wzorki i końcówki materiałów.  Tym razem nie u...