19 kwietnia 2026

#Coto Valentine 2

 


Nie mogłam sobie odmówić kolejnego kociego bohatera od @wyshywana_cross_stitch. Walentynkowy wąsacz w różowych paputach.

Obrazek powstawał w ramach zabawy na Instagramie #Coto Valentine, ale brak czasu spowodował, że ukończyłam go dłuuuuuuuuuuugo po terminie, ale było warto.

Wybrałam kanwę w serduszka, zakupioną na stronie coricamo.pl a muliny, zgodnie ze wzorem, firmy DMC. W wyszywania pomagała mi aplikacja Fantastich i ona naprawdę jest fantastyczna!


Zaczęłam od paputów a efektom mojej pracy przyglądał się kolejny koci pomocnik - kotek na magnesie od coricamo.pl.





Haftować można wszędzie, nawet w pociągu. Dobrze mi się podczas jazdy wyszywało, a drogę z Konina do Poznania umilił mi haft i nim się obejrzałam, byliśmy na miejscu.




Po różowych nastały szaro - bure kolory i zaczął powstawać kotek.




A obok szarości pojawiły się rudości, bo bez rudego byłoby nudno.




Kotek z tyłu....


Kotek z przodu....


I backstiche na koniec.


I te serca i te wstążki zakręcone. Jak tu się  nie zakochać w takich słodziakach!

Po lewej "Kasanowa" od @gromowitsja, po prawej "Be My Valentine" od @wyshywana_cross_stich

Nad serduszkiem powinien być napis "Be My Valentine", ale nie zmieścił mi się do oprawy i go pominęłam. Mam nadzieję, że projektantka się nie obrazi i zaakceptuje mój wybór.

Obie, oprawione prace prezentują się poniżej. Wyszedł mi naprawdę fajny, walentynkowy koci zestaw.
Koty górą!











Choinka 04-2026


 Choinka, choinka cały rok. W marcu mi się  nie udało zrobić żadnej ozdoby, bo musiałam skończyć inne prace, ale teraz wracam do tej zabawy u Karoliny.

Wybrałam malutką zawieszkę na kanwie plastikowej, z zestawu ORCHIDEA, zakupionego na stronie kokardka.pl. Błękitne serce z czerwoną bombką. 



Mój koci pomocnik

Wyszywało się szybciutko. Wzór we dwie nitki mulinami z zestawu.


Pół serca i pół bombki


Gotowa zawieszka bez bakstichy.

 
Zawieszka z backstichami.

Co tu dużo gadać. Zastanawiałam się kilka dni: robić te "kontury" czy zostawić bez?
Jak zwykle backstiche przeważyły i gotowa zawieszka wygląda z nimi wspaniale. Detale bombki są uwypuklone i pięknie się prezentują.

Podklejka - niebieski filc, a sznureczek z białej muliny.


Całość prezentuje się tak:


Wiem, wiem, może to nie choinka, ale drzewko to zawsze drzewko.

Ten mały drobiazg zawieszam w kwietniu na Choince 2026 u Karoliny.
Jeszcze banerek zabawy i do zobaczenia w majowej odsłonie wyzwania.








    

31 marca 2026

Pastelowa Wielkanoc

 


Dzisiaj będzie krótko, bo czas mi ucieka. Moja "Pastelowa Wielkanoc" na zabawę "Nici, Nitki, Niteczki" na jamiolowo.blog.





Wielkanoc nietypowa, zamiast jajeczka, serduszko


i nietypowa pisanka gotowa.



Wzór z gazetki Cross Stitch Crazy, z kwietnia 2004 r, nr 58. Projektantka Sharon Welch a tytuł wzoru, a właściwie zestawu wzorów "35 Easter quickies".

Materiały: mulina DMC, kanwa 64/10, styropianowe serce. Wykończenie: różowy filc, różowe kokardki, sznureczek z nici muliny.

Banerek zabawy





28 marca 2026

Małe dekoracje III


Kolejna blogowa zabawa, tym razem u Splocika.
 Kiedyś, kiedy nie wczytywałam się w blogi, nie wiedziałam, że jest tyle cudnych zabaw, które mobilizują nasz ręce i mózg, do stworzenia małych arcydzieł rękodzielniczych.
Jak wciągnęłam się w te wyzwania, to nie mogę przestać. Dzięki temu zaczęłam tworzyć nowe prace, które zajmują mi wieczory i ubogacają wnętrze mojego domu. 

Zabawa u Splocika polega na stworzeniu pracy, według określonych reguł. Na marzec były takie wytyczne (ze bloga SPLECIONE NITKI I SŁOWA):

 1. Cytat:
"Nigdy nie bój się wyznaczyć sobie wysokich celów; nawet jeśli nie osiągniesz ich, będziesz miał coś wartościowego". - Michał Anioł 
 
2. Kolor - pomarańczowy i groszkowy 

3. Dowolna praca - dekoracja mała, duża lub element dekoracyjny ze wskazaniem jego przeznaczenia. 

    Jak zwykle u mnie, moje prace powstają na ostatnią chwilę, ale pomysły też wykluwają się w mojej głowie dosyć długo.
    Na początku, wierna moim choinkowym projektom, miałam zrobić zawieszkę: zieloną choinkę z pomarańczowym dekorem, ale przecież mamy Wielkanoc, do choinki jeszcze daleko, a teraz na "tapecie" są jaja! I to jakie: pomarańczowe albo groszkowe... i poszłam w te klimaty.


Niestety, oświetlenie zrobiło swoje i na zdjęciu pomarańczowe jaja są żółte, ale na następnych fotkach jest dużo lepiej :).



Bez pomocnika ani rusz. Psikus pilnuje wiosennych kwiatów, które służyły za tło do pisanek.

Pisanki powstały trzy: dwie duże i jedna mała. Jedna duża już popękała, ale mała  ocalała.

Pisanki wycięłam z pomarańczowej pianki, na której wyszyłam prosty wzorek muliną w sześć nitek. Użyłam Ariadny nr 1664.

Wzór niby prosty, ale to trochę jak nasza droga przez życie. Nie zawsze jest prosta, często pod górę albo szybko z górki, wyboista, pełna zakrętów, ale wciąż nią idziemy, aż do końca.

Wzory coraz wyżej się pną, tak jak my, stawiając sobie coraz trudniejsze zadania, coraz wyżej stawiając swoje wymagania.


Nie wszystko zawsze się udaje, ale zawsze można zacząć jeszcze raz.


I tak na koniec powstały dwa małe obrazki, wielkanocne, z przesłaniem?

Na pewno zgodnie z wytycznymi zabawy.
I takie zgłaszam na zabawę "Małe Dekoracje 2026".








23 marca 2026

Wiosenne Haftowanie z Coricamo - postępy


    Czas pokazać, co zmieniło się na tamborku, od czasu ogłoszenia zabawy przez Klub Twórczych Mam i Coricamo.pl.


    Powolutku, powolutku, przybywało krzyżyków. Zaczęłam od fioletów i błękitów pisanek, bo to moje ulubione kolory.




    Potem doszły żółcienie - paseczki na pisance i kaczuszka, a potem będą zielone łodyżki i białe  konwalie. 


     Jajeczka już widać, a z nad nich wychyla się żółciutkie kaczątko.

    Haft zamierzam wykorzystać na zrobienie pisanki. Czy mi się udało, ocenicie  w kolejnym poście.

 Tymczasem: Wyszywam muliną DMC i korzystam z aplikacji do wyszywania Coricamo. Polska apka, ale bardzo dobrze działa. Praca powstaje znacznie szybciej niż tradycyjnie wyszywana z kartki.

Kolejny etap zabawy z KTM i Coricamo.pl zaliczony.




 

Wielkanocna pisanka

Wielkanoc minęła już dawno i wszyscy o niej zapomnieli, ale nie ja. Miałam niedokończoną pisankę, którą robiłam z Klubem Twórczych Mam i co...